Przejdź do treści

Sople i nawisy śnieżne: obowiązki właściciela budynku zimą

Sopel spadający z trzeciego piętra na chodnik to nie jest kwestia estetyki. To odpowiedzialność właściciela albo zarządcy budynku, i to od pierwszego dnia mrozu.

Aktualizacja: 3 min czytania

Zima na Mazurach potrafi w kilka dni obłożyć okapy warstwą lodu. Kilkukilogramowy sopel spadający z wysokości dziesięciu metrów ma energię, która nie wybacza. Poniżej to, co warto wiedzieć, zanim zrobi się z tego problem.

Kto odpowiada

Obowiązek utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym i użytkowanie go w sposób niezagrażający życiu lub zdrowiu ludzi spoczywa na właścicielu lub zarządcy. Prawo budowlane wskazuje wprost, że do obowiązków tych należy usuwanie z dachu śniegu i lodu, gdy może to zagrażać bezpieczeństwu.

W praktyce oznacza to, że:

  • wspólnota lub spółdzielnia odpowiada za budynek wielorodzinny,
  • właściciel lokalu użytkowego za odcinek nad swoim wejściem, jeśli tak stanowi umowa,
  • właściciel domu za własny dach i za to, co spadnie z niego na chodnik lub na sąsiada.

Gdy dojdzie do wypadku, pytanie brzmi zawsze tak samo: czy podjęto działania, których można było racjonalnie oczekiwać. Udokumentowane zlecenie usunięcia nawisów jest w tej rozmowie mocnym argumentem.

Kiedy działać

Nie trzeba czekać na sople wielkości ręki. Sygnały, że pora zadzwonić:

  • odwilż po dużych opadach, zwłaszcza gdy w nocy wraca mróz. To klasyczny mechanizm powstawania sopli: śnieg topnieje na ciepłej połaci i zamarza na zimnym okapie;
  • widoczny wał lodu w rynnie lub na okapie, który zaczyna wystawać poza krawędź;
  • duża pokrywa śniegu na dachu płaskim lub o niewielkim spadku, gdzie liczy się już samo obciążenie konstrukcji;
  • nawisy nad wejściem, chodnikiem, parkingiem albo placem zabaw, czyli tam, gdzie chodzą ludzie.

Osobna sprawa to obciążenie konstrukcji. Mokry śnieg waży wielokrotnie więcej niż świeży puch. Przy dużych halach i dachach płaskich to realne ryzyko, o którym mówią kolejne zimy z zawaleniami.

Dlaczego nie z drabiny

Zbijanie sopli z drabiny łączy w jednym miejscu wszystkie czynniki ryzyka: oblodzone podłoże, niestabilne oparcie o ośnieżoną ścianę, jedną rękę zajętą narzędziem i spadający lód nad głową. Co roku kończy się to złamaniami kręgosłupa.

Podnośnik koszowy rozwiązuje ten problem w całości. Operator pracuje ze stabilnej platformy z barierkami, w szelkach, ponad strefą, w którą leci lód, i może płynnie przejechać wzdłuż całej elewacji.

Jak to wygląda u nas

  1. Wygrodzenie strefy. Zanim cokolwiek spadnie, chodnik albo podjazd zostaje wygrodzony i oznakowany. Przy kamienicach w centrum uzgadniamy to z zarządcą.
  2. Usunięcie nawisów i sopli z okapów, gzymsów, balkonów i parapetów.
  3. Odśnieżenie połaci, jeśli jest taka potrzeba, z zachowaniem warstwy chroniącej pokrycie.
  4. Kontrola rynien i rur spustowych. Zatkana lodem rura spustowa to gwarancja, że problem wróci przy najbliższej odwilży.

Pracujemy przez całą zimę, także przy ujemnych temperaturach. Przy zgłoszeniach pilnych, takich jak nawis nad wejściem do sklepu czy przychodni, staramy się przyjechać tego samego dnia.

Warto zrobić przed zimą

Najtańsze usuwanie sopli to takie, którego nie trzeba robić. Jesienią warto:

  • wyczyścić rynny i rury spustowe z liści, bo zatkana rynna zamarza pierwsza,
  • sprawdzić szczelność obróbek blacharskich przy kominach i oknach dachowych,
  • przy dachach z ogrzewanym poddaszem zwrócić uwagę na wentylację połaci, bo to nieszczelna izolacja najczęściej odpowiada za topnienie śniegu i lód na okapie.

Czyszczenie rynien robimy tym samym podnośnikiem, więc często łączy się to w jeden wyjazd.

Najczęstsze pytania

Kto odpowiada za sople wiszące nad chodnikiem?
Odpowiedzialność spoczywa na właścicielu lub zarządcy obiektu. Prawo budowlane nakłada obowiązek utrzymywania budynku w stanie niezagrażającym bezpieczeństwu ludzi i mienia, a nawisy śnieżne oraz sople są wprost wskazywane jako zagrożenie wymagające usunięcia.
Kiedy trzeba odśnieżyć dach?
Gdy grubość pokrywy zaczyna zagrażać konstrukcji, a także gdy na krawędziach tworzą się nawisy i sople mogące spaść na ludzi. Szczególnie ryzykowne są odwilże po dużych opadach oraz dachy o małym kącie nachylenia.
Czy sople można zbijać z drabiny?
To jedna z najczęstszych przyczyn poważnych wypadków zimą. Praca z drabiny przy oblodzonej ścianie, z narzędziem w ręku i spadającym lodem nad głową, jest wyjątkowo niebezpieczna. Do tego służy podnośnik koszowy.
Ile trwa usunięcie sopli z kamienicy?
Typowa kamienica to zwykle od dwóch do czterech godzin, zależnie od długości elewacji i tego, czy trzeba wygrodzić chodnik. Przy pilnych zgłoszeniach staramy się przyjechać tego samego dnia.

Przeczytaj także

Wszystkie wpisy

Masz pytanie o swoje zlecenie?

Opisz je przez telefon. Doradzimy, którą maszynę podstawić, albo powiemy wprost, że się nie da.

605 153 660